Mówię wam o tym, bo to już nie jest odległe ostrzeżenie. To plan, który próbują zawrzeć w ONZ.
Wietnam właśnie wcielił w życie koszmar Agendy 2030.
Rząd wprowadził obowiązek posiadania cyfrowych dowodów tożsamości ze skanowaniem biometrycznym dla wszystkich kont bankowych. A kiedy miliony odmówiły? Nie prosili grzecznie.
Z dnia na dzień zamknęli 86 milionów kont bankowych. Przejęli nawet tymczasowo znajdujące się na nich aktywa.
Miliony obywateli zostały w jednej chwili wymazane z ich finansów. Ich „przestępstwo"? Wybrali prywatność zamiast przekazania swoich danych biologicznych państwowemu systemowi nadzoru. Zostali więc odcięci od gospodarki. Nie mogli uzyskać dostępu do własnych pieniędzy ani uczestniczyć w życiu społecznym.
Dlaczego wam o tym mówię?
Ponieważ architekci Agendy 2030 obserwują. Wietnam jest próbą generalną.
A ten sam model już wkrada się na Zachód: cyfrowe portfele tożsamości UE, programowalne cyfrowe waluty banku centralnego (CBC). W tych systemach nie chodzi o wygodę, ale o kontrolę.


