1 maja 2011 r. w Rzymie
Wymodlone przez Polaków i oczekiwane przez wiernych z całego świata zakończenie procesu beatyfikacyjnego wielkiego Papieża z Polski nastąpiło 14 stycznia 2011 r. Wtedy papież Benedykt XVI, następca Jana Pawła II, podpisał dekret o uznaniu cudu za wstawiennictwem polskiego Papieża i zamknął proces beatyfikacyjny. Ogłosił też datę uroczystości beatyfikacyjnych, którym będzie przewodniczył. Ceremonia odbędzie się przed Bazyliką św. Piotra na Watykanie w Niedzielę Bożego Miłosierdzia, która w tym roku przypada 1 maja. Spodziewanych jest dwa miliony pielgrzymów z całego świata.
Już w czasie pogrzebu Jana Pawła II wierni trzymali transparenty z napisem „Santo subito" (Święty natychmiast). Papież Benedykt XVI miesiąc później ogłosił odstępstwo od wymaganego przez prawo kościelne okresu oczekiwania pięciu lat od śmierci na rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego.
W ostatnim wywiadzie, jakiego Benedykt XVI udzielił niemieckiemu dziennikarzowi Peterowi Seewaldowi pt. „Światłość świata", Seewald mówi w pewnej chwili, że Benedyktowi XVI udało się to, czego „po takim olbrzymie jak Wojtyła nikt nie uważał za możliwe, a mianowicie: płynna zmiana pontyfikatu". Papież odpowiada na to: „To był oczywiście dar. Pomógł powszechnie znany fakt, że Jan Paweł II darzył mnie sympatią, że istniało pomiędzy nami głębokie porozumienie. A także to, że ja traktuję siebie jako jego dłużnika, który próbuje swoją skromną postawą kontynuować to, co czynił wielki Jan Paweł II".
Wyniesienie na ołtarze Jana Pawła II jest dla Polaków wielkim zobowiązaniem i szansą do nawrócenia, do powrotu do Jego dzieł, poezji, dramatów, dokumentów papieskich, jakich był autorem, do Jego głosu, do nagrań homilii, do całego Jego nauczania. Do tego, żeby Bóg zawsze był na pierwszym miejscu w naszym życiu, tak jak całym swoim życiem zaświadczył o tym Karol Wojtyła – papież Jan Paweł II.
Modlitwa do Pani Jasnogórskiej
Pani Jasnogórska! Matko mojego Narodu!
Dziś pragnę Ci w sposób szczególny polecić i zawierzyć całą młodzież polską.
Pozwól, że naprzód przypomnę własną młodość, która – w swej części najbardziej decydującej – była trudna. Był to czas wojny i okupacji: wielka próba całego narodu. Wielka próba młodzieży. Był to równocześnie czas afirmacji największych wartości – ileż razy na miarę heroizmu! Ileż razy – za cenę życia!
Dziś polecam Ci, o Matko, i zawierzam współczesne młode pokolenie. Ten „młody las", który wyrósł pośród starszego lasu: młody las serc i sumień.
Spraw, aby te serca i te sumienia były zdrowe. Aby niosły w sobie to całe dziedzictwo, któremu na imię „Polska": dziedzictwo prawd i wartości; równocześnie dziedzictwo trudów i ofiar.
Niech to dziedzictwo w nich będzie żywe i niezachwiane.
Niechaj umieją łączyć w sobie odwagę i rozwagę. Nieodzowna jest bowiem odwaga, aby być prawdziwie rozważnym – i nieodzowna jest rozwaga, aby być prawdziwie odważnym.
Być odważnym – to znaczy: myśleć o przyszłości i brać za nią odpowiedzialność.
Polecam Ci i zawierzam, o Matko, ludzi młodych! Niech nigdy nie zwątpią o przyszłości! Niech pamiętają, że przyszłość jest człowiekowi także zadana. Jest mu zadana w nim samym!
O Pani Jasnogórska! Jakże Cię błagam o przyszłość mojej Ojczyzny, o tę przyszłość, która zadana nam jest w każdym człowieku, a nade wszystko w młodym pokoleniu!
Oby zrozumieli! Oby podjęli! Oby spełnili! Oby im nie utrudniano lecz pomagano!
Amen
Rzym, 26 maja 1982 r.


