90. rocznica Bitwy Warszawskiej 15 sierpnia 1920 r.

Zwracamy się do was, najczcigodniejsi księża biskupi całego katolickiego świata, z wołaniem go­rącym o pomoc i ratunek dla Polski. Zwracamy się w chwili tak bardzo dla nas krytycznej, kiedy to wróg potężny staje na naszych rubieżach, zagrażając nam podbojem i zniszczeniem. (...) W takiej to chwili podnosimy głos do was, bracia nasi czcigodni, i jakżebyśmy to pragnęli, aby echem rozszedł się po świecie. Bo nie my sami zagrożeni dziś jesteśmy. (...) Bolszewizm idzie istotnie na podbój świata. Rasa, która nim kieruje już przedtem podbiła sobie świat przez złoto i banki, a dziś, gnana odwieczną żądzą imperialistyczną, płynącą w jej żyłach, zmierza już bezpośrednio do ostatecznego podboju na­rodów po jarzmo swych rządów. Wszystko inne, o czym ona mówi i głosi, jak lud, los warstw robotni­czych, jak panowanie proletariatu, to są maski jeno, pokrywające przed nieświadomymi właściwe jej cele. (...)

Oprócz doktryny i czynu, nosi jeszcze bolszewizm w swej piersi nienawiścią zionące serce. Nie­nawiść zaś jego zwraca się przede wszystkim ku chrystianizmowi, którego żywym jest zaprzeczeniem; zwraca się przeciw krzyżowi Chrystusa i Jego Kościołowi, zwłaszcza, iż ci, którzy są sterownikami bolszewizmu, noszą w swej krwi tradycyjną nienawiść ku chrystianizmowi.