Kościół katolicki pod presją kultury śmierci

W wielu krajach całego świata odczuwa się nacisk różnych grup, które domagają się legalizacji aborcji na życzenie, praw dla homoseksualizmu, eutanazji i zmiany definicji małżeństwa. Co więcej, strona internetowa katolickich wiadomości LifeSite­News.com odkryła, że wiele z tych grup jest wspo­maganych przez Kanadyjską Katolicką Organiza­cję na rzecz Rozwoju i Pokoju (Canadian Catholic Organization for Development and Peace – CCODP), główną międzynarodową organizację Kanadyjskiej Konferencji Biskupów Katolickich, na której konto wpływają dotacje. Organizacja ta wy­korzystuje Kościół katolicki, by wspierać i promo­wać aborcję. Wszystko jest robione bez wiedzy i zgody katolików.

Degradacja poczucia wartości

Kościół katolicki sprzeciwia się kulturze śmierci promowanej w naszym nowoczesnym świecie. Było to tematem wielu homilii, listów apostolskich i encyklik.

Jan Paweł II powiedział o tym w swoim wystą­pieniu Ad limina do biskupów z Kalifornii, Newady i Hawajów w 1998 r. „Wkraczamy w koniec stule­cia, które rozpoczęło się wielką nadzieją w bez­graniczny awans ludzkości, a które kończy się obecnie wszechogarniającym strachem i mo­ralną dezorientacją. Jeśli pragniemy wiosny ducha ludzkiego, musimy ponownie odkryć fundamenty nadziei. (przemówienie do 50. sesji  Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Naro­dów Zjednoczonych, 5 października 1995, 16-18). Przede wszystkim społeczeństwo musi jeszcze raz przyjąć ten wielki dar życia, umiło­wać je, chronić je i bronić go przeciwko kultu­rze śmierci i poczuciu wielkiego strachu, który wkradł się do naszego życia”.

 „....rzeczywistość dotycząca aborcji ujaw­niona ostatnio, tak zwanej aborcji ‘częściowego porodu’, jest niewyobrażalnie drastyczna. To budzi głęboki niepokój. Społeczeństwo o zmniejszonym poczuciu wartości ludzkiego życia w jego początkowej fazie, otworzyło już drzwi do kultury śmierci”.

„Stawką jest nic innego jak niepodzielna prawda o ludzkiej osobie, na której Ojcowie Założyciele oparli prawo waszego narodu [Sta­nów Zjednoczonych] do niepodległości. Życie kraju znaczy dużo więcej niż jego rozwój mate­rialny i jego siła w świecie. Naród potrzebuje ‘duszy’. Potrzebuje mądrości i odwagi, by po­konać moralne zło i duchowe pokusy, które są nieodłączne w jego marszu przez historię”.

„Jednocząc się z tymi, którzy przekładają ‘kulturę życia’ nad ‘kulturę śmierci’, katolicy, a zwłaszcza katoliccy prawodawcy nie mogą spocząć. Ich głos musi być słyszany w formu­łowaniu kulturowych, gospodarczych, politycz­nych i prawnych przedsięwzięć, które ‘kierując się szacunkiem dla wszystkich i logiką demo­kratycznego współistnienia, przyczyniają się do budowania społeczeństwa opartego na uznaniu i ochronie godności każdej osoby oraz na obronie i promocji życia wszystkich’ (Evange­lum vitae, 90). ‘Wartość demokracji rodzi się albo zanika wraz z wartościami, które ona wy­raża i popiera’ (Evangelum vitae, 70). Broniąc życia, bronicie autentycznej i żywotnej części wizji, na której zostało zbudowane wasze pań­stwo. Ameryka musi się stać znów społeczeń­stwem gościnnym, w którym każde nienaro­dzone dziecko i każdy niepełnosprawny czy śmiertelnie chory człowiek jest umiłowany i ma zapewnioną opiekę prawną”. – papież Jan Paweł II.

Niepokojący dowód

Strona internetowa LifeSiteNews.com jest po­święcona zbieraniu informacji i zawiera międzyna­rodowe wiadomości na temat aborcji, eutanazji itp. Strona ta udostępnia skandaliczne informacje o Kanadyjskiej Katolickiej Organizacji na rzecz Roz­woju i Pokoju informując, że organizacja ta rze­czywiście finansuje i wspiera różne grupy i organi­zacje proaborcyjne i uczy ludzi tak zwanego „zdrowia reprodukcyjnego”. Oto haniebne dowody.

Sieć Wszelkie Prawa dla Każdego (All Rights for Everyone Network) jest organizacją reklamu­jącą wiele proaborcyjnych grup, łącznie z Agendą LGBT (Agenda lesbijek, gejów, biseksualistów i transgenderystów) z Roma w Meksyku. Do jego członków należy także Miguel Augustin Pro Juarez Human Rights Center. Sieć Wszelkie Prawa dla Każdego, której założycielem jest Kanadyjska Katolicka Organizacja na rzecz Rozwoju i Pokoju, jest jedną z grup nacisku na rząd Meksyku, by zezwolił na legalne przery­wanie ciąży w Dystrykcie Federalnym (miasto Meksyk). Organizacja ta manifestuje na swojej stronie internetowej „program”, który mówi, że aborcja powinna być dostępna dla każdego.

Na stronie tej czytamy, że prawo to będzie „stanowiło postęp w dziedzinie praw człowieka dotyczących kobiet” i że „zezwala ono na legalne przerywanie ciąży do 12 tygodnia, co ustanawia profilaktyczne środki w dziedzinie seksualnej i zdrowia reprodukcyjnego”. Prawo to zostało za­twierdzone przez Zgromadzenie Ustawodawcze Federalnego Dystryktu 24 kwietnia 2007 r. „i jest ono umiarkowanym i integralnym prawem, które w znacznej mierze przyczyniło się do realizacji praw człowieka w odniesieniu do kobiet w mieście Mek­syk i w innych stanach”.

Ktoś może zapytać, dlaczego organizacja, która uważa się za „pro-life” (w obronie życia), jest związana z takimi zajadłymi grupami proabor­cyjnymi zwłaszcza, że ma reputację organizacji katolickiej? Czy to możliwe, że oni po prostu nie chcą stracić cennego finansowego wsparcia Ko­ścioła katolickiego?

Dyrektor Kanadyjskiej Katolickiej Organizacji na rzecz Rozwoju i Pokoju, Gilio Brunelli, powie­dział w wywiadzie dla LifeSiteNews.com, że jego organizacja nigdy by nie finansowała żadnej grupy niezwiązanej z Magisterium i nauką Kościoła. Po­niżej publikujemy kilka faktów, które pokazują, jak Organizacja na rzecz Rozwoju i Pokoju uparcie wypiera się winy.

Finansowanie aborcji na świecie

Zacznijmy od sum pieniędzy zebranych w ciągu ostatniego roku przez Organizację na rzecz Rozwoju i Pokoju, których część została przeka­zana do grup aborcyjnych w Meksyku (lata 2007-2008):

Miguel Augustin Pro Juarez Human Rights Center ($24000 dolarów kanadyjskich)

Mexican Network for Action Regarding Free Trade ($36000 CAD)

Center for Economic and Political Research for Community Action ($40000 CAD)

National Center for Social Communication ($30000 CAD)

All Rights for Everyone Network ($40000 CAD)

The Center for Support for the Popular Movement of the West ($35000 CAD)

Dla Organizacji na rzecz Rozwoju i Pokoju fi­nansowanie organizacji o podobnym profilu to nic nowego. W 2001 r. Organizacja na rzecz Rozwoju i Pokoju przekazała $130000 proaborcyjnej grupie Światowy Marsz Kobiet (World March of Women), co wywołało w kręgach katolickich wielki skandal. The BC Catholic (Katolik Kolumbii Brytyjskiej) po­informował 23 kwietnia 2009 r., że Kanadyjska Katolicka Organizacja na rzecz Rozwoju i Pokoju, wyasygnowała $140000 na analogiczny szczyt. Podczas Światowego Marszu Kobiet, Jego Emi­nencji Paulowi Couture, ówczesnemu arcybisku­powi Quebeku, zabroniono skomentowania wyda­rzenia, ze względu na pogląd Kościoła katolickiego na aborcję.

Matthew Hoffman, reporter LifeSiteNews.com pisał: „Meksykańskie grupy proaborcyjne otrzymają $850000 CAD na lata 2006-2011, jeśli budżet ostatniego roku jest reprezentatywny dla wszyst­kich lat pięcioletniego planu Kanadyjskiej Katolic­kiej Organizacji na rzecz Rozwoju i Pokoju. Pienią­dze wpłyną z funduszy przekazanych przez „Share Lent” i z innych diecezjalnych programów zbierają­cych fundusze”. „Share Life” jest jednym z tych programów.

ONZ

Trzy z wyżej wymienionych organizacji są członkami Organizacji Społeczeństwa Obywatelskiego wo­bec praw gospodarczych, społecznych, kultural­nych i środowiskowych (Organizations of Civil Society on Eco­nomic, Social, Cultural, and Environmental Rights) w Meksyku. Organizacje te otwarcie propagują legalizację aborcji na żąda­nie w całym kraju. Obejmuje to 67 odnośników do praktyki bądź legalizacji aborcji. (Zobacz dokument ONZ w jęz. hiszpańskim na stronie internetowej human rights.)

Raport ONZ głosi, że jest „naglące i konieczne, by wszystkie federalne jednostki szły w kierunku rozszerzenia zezwolenia na legalną aborcję w celu jej standaryzacji w całym kraju. To jest jedyny spo­sób, żeby konstytucyjnie gwarantowana równość wobec prawa stała się rzeczywistością. Rząd mek­sykański, świecki i demokratyczny, ma obowiązek promowania polityki ustawodawczej, zgodnej z jej charakterem, opartej na obiektywnych czynnikach służących zdrowiu kobiet, które chcą przerwania niechcianej ciąży, a które ryzykują, poddając się nielegalnej aborcji praktykowanej obecnie”.

Trójka członków wymienionych w raporcie ONZ, to: „Augustin Pro Juarez Center for Human Rights”, „Mexican Network for Action Regarding Free Trade” i „Center for Economic and Political Research for Community Action”.

Kanadyjska Katolicka Organizacja na rzecz Rozwoju i Pokoju
w Ameryce Południowej i Afryce

W Ekwadorze działa proaborcyjny serwis in­formacyjny Latynoamerykańska Agencja Informacyjna (Latin American Information Agency), który domaga się legalizacji i depenalizacji aborcji, udo­stępnienia środków antykoncepcyjnych i promuje homoseksualizm. Atakują oni też Kościół katolicki za jego postawę względem rodziny i życia ludz­kiego w ogóle. Na stronie internetowej serwisu możemy przeczytać: „Śmierć zadana kobiecie jest ostatecznym rezultatem terroru, w tym: gwałtu, tortur, obowiązkowego heteroseksualizmu, karal­ności stosowania środków antykoncepcyjnych i aborcji. Ta organizacja jest regularnie finansowana przez Kanadyjską Katolicką Organizację na rzecz Rozwoju i Pokoju (Development and Peace)”.

W Boliwii działa grupa Centrum Promocji i Zdrowia Integralnego (Center for Promotion and Integral Health – CEPROSI). Uważana jest ona za jedną z „naj­bardziej bojowych, radykalnych i aktywnych” orga­nizacji forsujących legalizację aborcji w kraju. CE­PROSI było partnerem w tworzeniu „Obywatel­skiego okrągłego stołu ds. praw seksualnych i re­produkcyjnych” i „Regionalnych Komisji Zdrowia Seksualnego i Reprodukcyjnego”. CEPROSI jest finansowane przez Development and Peace za swoją działalność „edukacyjną w dziedzinie zdro­wia i profilaktyki społeczeństwa”.

Inną grupą finansowaną przez Development and Peace jest Orędownictwo Kobiet – Centrum Badań i Dokumentacji (Women Advocates Research and Documentation Centre – WARDC) w Nigerii. W ubiegłym roku WARDC połączyła się z Centrum Praw Reprodukcji (Center for Reproductive Rights – CRR), jedną z wielu proaborcyjnych grup w Stanach Zjednoczonych. W raporcie przedstawio­nym Instytutowi Rodziny Katolickiej i Praw Człowieka (Catholic Family and Human Rights Institute – C-FAM) czytamy, że jest „organizacją dążącą do utworzenia międzynarodowego prawa aborcji na żądanie, na drodze sądowej”.

W tym samym raporcie, WARDC wraz z CRR, jasno i wielokrotnie apelowały do rządu Nigerii, by ułatwił „dostęp do urzędów planowania rodziny i udostępnił cały zakres środków antykoncepcyj­nych” oraz zagwarantował dostęp do aborcji. W konkluzji, WARDC zaleca rządowi Nige­rii, aby „zagwarantował dostęp do aborcji w ra­mach istniejącego prawa”. Tyle o Development and Peace i innych organizacjach – adwokatach kultury śmierci – finansowanych przez Kościół kato­licki.

Judie Brown, członek Pontyfikalnej Akademii Życia w Watykanie, udzieliła prasie wywiadu na temat organizacji Development and Peace. Oto co po­wiedziała: „Aby potwierdzić nasze obawy, zaanga­żowaliśmy niezależną grupę badaczy analizują­cych raporty i bezpośrednie dowody ze stron inter­netowych, dotyczące grup aborcyjnych w kwestii ukazującej ich popieranie”. Dalej pani Brown mówi, że nawet gdy Development and Peace „badała” swoich partnerów w Meksyku, to wciąż uparcie twierdzi, że się nic nie dzieje, co skomentowała następująco: „Dzieje się coś ewidentnie złego; rzeczywiście czuje się fałsz, co według nas ozna­cza korupcję”.

9 czerwca 2009 r. Konferencja Biskupów Peru opublikowała list żądający, by wszystkie fundusze Development and Peace zostały zatrzymane. „Formalne” żądanie stwierdza, że „jest wysoce niepokojące istnienie grup, które pracują przeciwko peruwiańskim biskupom, by podkopywać legalną ochronę prawa do życia nienarodzonego dziecka i które są finansowane przez naszych braci bisku­pów z Kanady. Arcybiskup Jose Eguren, przewod­niczący Komisji ds. Rodziny Konferencji Biskupów Peru, stwierdził, że Komisja przebadała grupy wspierane przez Development and Peace i ustaliła, iż trzy z nich są proaborcyjne.

Thomas Collins, arcybiskup z Toronto powie­dział, że zastopuje wszystkie pieniądze płynące przez „Share Life” do czasu, aż sytuacja Deve­lopment and Peace będzie całkowicie wyjaśniona. Dołączyli do niego arcybiskupi: J. Michael Miller z Vancouver i Brendan O’Brian z Kingston.

Podobne stanowisko zajęły organizacje pro-life (w obronie życia), jak Human Life International (HLI – Światowy Ruch Obrony Życia Człowieka), Ca­tholic Family and Human Rights Institute (CFAM – Instytut Rodziny Katolickiej i Praw Czlowieka) i Latin American Alliance for the Family (ALAFA –Latynoski Sojusz Rodzin), Priests for Life (Księża dla Życia) i American Life League (Amerykańska Liga Życia). Ponaglają oni biskupów Kanady, aby zrobili dochodzenie w celu wykazania korupcji w organizacji Development and Peace.

To jest konieczne, jeśli chcemy się oczyścić ze zła, które zaakceptowaliśmy i współuczestniczyli­śmy w nim, choćby nieświadomie. My, Pielgrzymi św. Michała, także prosimy katolickich biskupów Kanady, aby zajęli stanowisko w sprawie działal­ności Development and Peace. Ta organizacja wykorzystuje Kościół, jego dobrą wolę i jego chrześcijańskiego ducha, jako środki do podkopy­wania kultury życia.

To jest zdrada Kościoła katolickiego, który jest zawsze gotów, by pomagać naszym braciom i siostrom na całym świecie. Organizacja charyta­tywna, która nie może się wykazać przejrzystością, nie może być nigdy wspomagana przez Kościół. Development and Peace wykorzystało hojność liderów Kościoła kanadyjskiego i wiernych.

Pielgrzymi św. Michała, jako wspólnota świec­kich misjonarzy katolickich, wspomagają Kościół w walce z niesprawiedliwością społeczną we wszel­kich jej przejawach, z wszelką nieprawością, zboczeniami, a nade wszystko walczą o prawo do życia naturalnie poczętego dziecka, aż po śmierć człowieka w chwili, którą wyznaczył mu Stwórca. Pielgrzymi św. Michała walczą o to od 70 lat. Od lat są obecni w marszu dla życia, rozdając miliony bezpłatnych wydań MICHAELA na całym świecie. Dziękujemy za pomoc naszym darczyńcom, którzy nas wspierają. Jesteśmy świadomi naszej misji i dokonaliśmy widomego wyboru – ochrony życia. A Ty, Drogi Czytelniku, czy Ty także jesteś z nami?