Chrześcijańska antropologia i współczesny duch Europy

Duszpasterstwo Akademickie Uniwersytetu w Wiedniu-KHG

Wprowadzenie

Na V Zjeździe w Gnieźnie, który odbył się tuż przed przyjęciem do Unii Europejskiej kolejnych 10. państw (12-14 marzec 2004), uczestnicy Zjazdu wyrazili swą troskę o przyszłość ducha Europy. W ich otwartym przesłaniu czytamy:

Rozszerzenie Unii Europejskiej o kolejne dzie­sięć krajów to przełomowy etap historii, który wzywa do refleksji nad fundamentami jedności Starego Kontynentu. Chcąc odkryć sens procesu zjednoczeniowego, Europa musi na nowo odnaleźć swoją duszę. Do zbudowania wspólnoty ludzi i na­rodów nie wystarczy integracja na poziomie polityki i ekonomii. Z uwagą wysłuchaliśmy przesłania Jana Pawła II, który wskazał, iż „w łonie rozszerzającej się Wspólnoty Europejskiej pojawia się pokusa oddzielania teraźniejszości od historii, kultury od tradycji, a w końcu polityki i ekonomii od wartości duchowych, które stanowią fundament europejskiej tożsamości". Europa potrzebuje dziś nowych du­chowych katedr – jako fundamentów, na których mogłaby się wesprzeć. (…)

Chcąc skutecznie nieść Chrystusa dzisiejszej Europie, musimy dać świadectwo naszej jedności w różnorodności, przezwyciężyć istniejące wśród nas podziały, dać światu świadectwo przebaczenia, pojednania i braterstwa, w duchu cywilizacji miłości. (…)

Trzeba, abyśmy wnieśli do Europy pogłębioną wizję osoby ludzkiej, realizm naszej ascetycznej duchowości i autentyzm wspólnoty życia. (…)

Taka będzie Europa, jacy będziemy my – nasze małżeństwa i rodziny, nasze gminy i parafie, nasze Kościoły i budowane przez nas społeczeństwo obywatelskie. Przyszłość Europy zależy przecież przede wszystkim od Europejczyków - od nas sa­mych. Europa ducha zależy od nas.1

W tych słowach przesłania nie trudno jest od­naleźć troskę o tożsamość duchową i kulturową nowej Europy. Na jakich wartościach pragniemy budować nową Europę? Jaką rolę odgrywa bogata tradycja kulturowa i religijna poszczególnych państw w nowym modelu Unii Europejskiej? Co oznaczają słowa przesłania V Zjazdu: Europa po­trzebuje dziś nowych duchowych katedr – jako fundamentów, na których mogłaby się wesprzeć. Co znaczą słowa: Trzeba abyśmy wnieśli do Eu­ropy pogłębioną wizję osoby ludzkiej.

Te stwierdzenia i pytania zawierają pewien nie­pokój, a jednocześnie są wytycznymi konstruktyw­nego dialogu i działania na poziomie instytucji Unii Europejskiej, jak też poszczególnych państw. Za­nim jednak otrzemy się o bardziej rozwiniętą treść tematu, koniecznym jest powrócić do niektórych historycznych wydarzeń, które wywarły wpływ na obecny stan ducha naszego kontynentu.

Historyczny zarys współczesnej Europy

XIX i XX w. były dla Europy szczególnym okre­sem przemian polityczno-społecznych, filozoficz­nych, ekonomicznych i kulturowych.

Konflikty dwóch wojen, niosące za sobą miliony ofiar, cierpienie i zniszczenie; pozostawiły wiele „otwartych ran". Do tego należy dodać specyfikę systemów politycznych i ideologicznych, które w konsekwencji działań wojennych doprowadziły do zmiany granic etnicznych i kulturowych. Wszystkie te wydarzenia po dziś dzień wywierają wielki wpływ na kształtowanie się świadomości i tożsamości człowieka współczesnej Europy.

XIX I XX wiek, to również okres szczególnego rozwoju nauk przyrodniczych i wysokich technolo­gii.

Rewolucja techniczna XIX i XX w. zapoczątko­wała proces wielkich przemian socjalno-społecz­nych, gospodarczych i kulturowych.

Poczynając od Francisa Bacona poprzez racjo­nalizm i mechanizm René Descartesa (Kartezjusza) i Isaaca Newtona, dochodzimy do angielskiego empiryzmu Davida Hume'a i francuskiego pozyty­wizmu Augusta de Comte'a; w duchu tej filozoficz­nej myśli kształtował się progres technologiczny ostatnich dwóch stuleci.

Nie ulega wątpliwości, że czas był również bar­dzo bogaty w osiągnięcia nauk przyrodniczych i astrofizyki, które przyczyniły się do bardziej szcze­gółowego poznania Świata i Wszechświata.

Warunki życia codziennego zmieniały się nie­proporcjonalnie do istniejących jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Przy całym tym tempie rozwoju życia, nauki i techniki powstały nowe „paradygmy" (wzory), nie tylko na terenie Europy ale na terenie całego tzw. „cywilizowanego świata". Do nich na­leżą bez wątpienia „paradygma" globalizacji poli­tyczno-ekonomicznej i bankowej, gender ideologia, eksploatacja zasobów naturalnych i ekologia. Te tendencje – w sferze ducha – doprowadziły do re­latywizmu filozoficznego i religijno-moralnego.

Nowe „paradygmy" posiadają jeden wspólny mianownik, którym jest człowiek; człowiek w naj­bardziej podstawowym wymiarze swej godności i osobowości.

Już dzisiaj daje się zauważyć, że jednym z podstawowych problemów ducha współczesnej Unii Europejskiej i większości państw świata jest pro­blem adekwatnej antropologii.

Przedstawiciele państw Europy na V Zjeździe w Gnieźnie wyraźnie podkreślili konieczność nowej, bardziej pogłębionej wizji człowieka:

Trzeba, abyśmy wnieśli do Europy pogłębioną wizję osoby ludzkiej, realizm naszej ascetycznej duchowości i autentyzm wspólnoty życia.2

Filozoficzne korzenie współczesnej euro­pejskiej myśli

Filozofia empiryzmu angielskiego i pozytywizmu francuskiego zapoczątkowała swoiste zrozumienie człowieka. Filozoficzna antropologia pozytywizmu i materializmu ograniczająca się wyłącznie do imma­nentnej interpretacji istoty stworzonej „na obraz Boży", stała się jedną z przyczyn kryzysu ducho­wego i laicyzacji współczesnego świata.3

Negacja sfery nadprzyrodzonej, negacja trans­cendentalnej rzeczywistości w filozofii D. Hume'a, A. de Comte'a, L. Feuerbacha, F. Engelsa i innych myślicieli tego okresu, doprowadziła do powstania konceptu antropologii immanentnej. Antropologii, w której człowiek staje się miarą wszechrzeczy. Człowiek jako „absolutna istota".

„Absolutna istota, Bogiem człowieka jest jego własna istota".4

Zmiany w myśli filozoficznej, jak też nadmierny rozwój nauki i techniki zrodziły „paradygmę iluzji" współczesnego człowieka, który już w niedługim czasie miałby osiągnąć granicę tajemnic swego bytowania i bytowania Wszechświata – wizja „nad­człowieka" – super man.

Pomimo tak wielkiego rozwoju nauki i techniki, pomimo rozwoju nauk biologicznych i medycyny, okazuje się, że człowiek nadal pozostaje istotą najbardziej tajemniczą w samym sobie i nie da się sprowadzić do interpretacji immanentnych, czy też procesów fizjologicznych i psychicznych. Człowiek nie może być sprowadzony do obiektu badań nauk przyrodniczych, gdyż doświadcza również przyna­leżności do świata nadprzyrodzonego.

Człowiek w tajemnicy swego bytu nadal pozo­staje istotą pełną tajemnic. Pomimo wielowieko­wych badań nad somatyczna strukturą ciała, czło­wiek jako istota zintegrowana w całości swego bytu jest nadal „novum" dla wielu dziedzin nauk szcze­gółowych.

Nauki szczegółowe i rozwój techniczny, który często utożsamia się z ponad mierną nadzieją od­powiedzi na potrzeby człowieka i progresem, za­mykają się na transcendencję i tym samym przed­stawiają człowieka wyłącznie w perspektywie życia ziemskiego, co w konsekwencji prowadzi do „utopii budowania raju" na przesłankach hedonizmu, kon­sumpcji, czy też immanentnych formach synkrety­zmu religijnego – relatywizmu.5

Ten zawężony obraz wizji człowieka przedsta­wiany w ideologiach współczesnej Europy, nie jest w stanie odpowiedzieć na najbardziej podstawowe pragnienia ludzkiego serca. Więcej: często prowa­dzi do negatywnego zrozumienia człowieka w naj­bardziej istotnych relacjach. Dlatego Jan Paweł II w adhortacji Ecclesia in Europa pisał: utrzymują się i nabierają ostrości niepokojące oznaki gaśnięcia nadziei, wyrażające się nieraz również w agresji i przemocy.6

Technologiczne nadzieje współczesnego czło­wieka niekiedy wychodzą poza ściśle określone metodologiczne granice w obrębie samych nauk szczegółowych; przedstawiając „wizje szczęścia" wyłącznie w wymiarach czasu i przestrzeni, w wy­miarach „szklanych miast", „farmakologicznego zdrowia" i bezgranicznej konsumpcji.

Antropologia nowych technologii pozostawia jednak wiele otwartych pytań, wobec których nie sposób przejść bez zastanowienia się. Antropologia integracji Europy budowana na poziomie ekonomii i polityki w oddzieleniu od wartości kulturowych i duchowych poszczególnych narodów; ociera się o granice wielkiego nieporozumienia, treścią którego jest właśnie człowiek w istocie swego powołania i istnienia, w istocie swej etnicznej, religijnej i kultu­rowej przynależności.

Joseph Kardynał Ratzinger, obecny Ojciec św. Benedykt XVI uważa, że współczesne utopie i ide­ologie są symptomem współczesnej laicyzacji i wyrażają się we współczesnej sekularyzacji. Utopie współczesnego człowieka są oznaką pewnego laickiego mesjanizmu, którego celem jest maksy­malny hedonizm momentu, chwili7. Hedonizm mo­mentu jest ponownym odzwierciedleniem helleni­stycznej filozofii: chwytaj moment.

Czy Europa pozbawiona swych duchowych i kulturowych korzeni potrafi uporać się z falą rosną­cych nowych ideologii, utopii i technologii? Czy „Europejczyk przyszłości" potrafi żyć bez swej et­nicznej, kulturowej i duchowej przynależności w „cyber-społeczeństwie" jako „cyber istota"?

Genetyka I biotechnologie

Genetyka i biotechnologie są chyba najbardziej rozwijającymi się dziedzinami nauk przyrodniczych.

Zdaniem prof. Jana Hartmana, „stoimy u progu gigantycznej rewolucji biologicznej i z pewnością potoczy się ona własnym trybem, którego żadne gremium ludzkie nie będzie w stanie kontrolować. Jest to przyszłość nieznana, ale nie znaczy to, że nie powinniśmy brać za nią odpowiedzialności."8

Profesor Hartman w swym wystąpieniu zazna­czył, że decyzje dalszego rozwoju nauk przyrodni­czych, genetyki i biotechnologii będą pozostawać w ręku uczonych i specjalistów od inżynierii gene­tycznej, których powinni słuchać wszyscy ci, którzy mają zadecydować o ostatecznym kształcie praw­nym i politycznym odnoszącym się do kwestii bio­etycznych. W tym kontekście konieczne jest zasta­nowienie się nad problemem prawnym i technolo­gicznym teoretycznych osiągnięć naukowych. Pro­fesor Hartman jest świadom problemu, że nie bę­dzie nigdy można ustalić jednego porządku zasad, jednego porządku prawnych granic współczesnych technologii, bo sytuacja zmienia się nieustannie zwłaszcza w sensie możliwości biotechnologicz­nych9. Tutaj spotykamy się z nową rzeczywistością, która niejako wymyka się spod powszechnej kon­troli.

Rozwój genetyki i w ślad za tym idący rozwój biotechnologii może osiągnąć nieoczekiwane re­zultaty. Rezultaty, które mogą doprowadzić do cał­kowitej manipulacji nie tylko osoby ludzkiej, ale całych społeczeństw. Biotechnologie wolne od wszelkich norm etycznych i prawnych mogą dopro­wadzić do nieprzewidywalnych problemów. Tutaj ocieramy się o jeden z podstawowych konfliktów wyrastających na polu badań naukowych, prowa­dzonych w celu osiągnięcia bardziej dokładnej wie­dzy o istniejącym Świecie i Wszechświecie i badań naukowych, które są prowadzone w celach tech­nologicznych.

Siostra Barbara Chyrowicz, profesor KUL, na VII Zjeździe w Gnieźnie stwierdziła, że bioetyka może się obyć bez światopoglądowego fundamentu [uchodząc w świat wysoko rozwiniętych technolo­gii]. Uznała natomiast, że w dyskusji nad przyszło­ścią bioetyki nie da się uciec od kwestii antropolo­gicznych. Te wszystkie złożone problemy dotyczą człowieka. Jeżeli zastanawiamy się nad tym, czy dana ingerencja natury biotechnologicznej jest możliwa, to siłą rzeczy wracamy do fundamental­nego pytania: Kim jest człowiek, na czym polega człowieczeństwo?10

Problemy współczesnej bioetyki rodzą się na bazie dewaluacji antropologicznej i chrześcijańskiej myśli. Na bazie biologicznego determinizmu po­dyktowanego tendencyjnym rozwojem w dziedzinie nauk przyrodniczych. Rozwój w dziedzinie techno­logii eksperymentalnych prowadzi do zacierania się granicy pomiędzy teoretycznym poznaniem a moż­liwością technicznych realizacji. Brak tych granic może doprowadzić do nieoczekiwanych konse­kwencji. Wyeliminowanie nadrzędnych wartości w sferze technicznych realizacji faworyzuje się „know how" i prowadzi niekiedy do konfliktów w całym systemie wartości etycznych.

Czy nauki przyrodnicze, genetyka, kiedykolwiek będą mogły odpowiedzieć na podstawowe pytania nurtujące umysł i serce człowieka? Zapewne nie. Natomiast dają nam wiele informacji na temat so­matycznej struktury ludzkiego ciała. Przy współcze­snych badaniach genetycznych często zapomina się, że człowiek to nie tylko złożona struktura orga­niczna, ale również wysokorozwinięta istota inte­lektualno-duchowa. Stąd też istnieje konieczność adekwatnej antropologii, która ukazywałaby czło­wieka w całej jego istocie istnienia i działania.

Antropologia nowej Europy

Człowiek w istocie swego bycia, w istocie ta­jemnicy swego życia nie może znajdować się wy­łącznie w obrębie empirycznego i technologicznego pola widzenia. Taki obraz człowieka będzie zbyt ograniczonym. Tajemnica ludzkiego życia jest ta­jemnicą uczestnictwa w istocie Boga-Stwórcy, dla­tego każdy człowiek powinien być otoczony szcze­gólną troską i respektem.11

Człowiek jest istotą, która wychodzi poza gra­nice swej somatycznej struktury, poza granice swego własnego „ja". Człowiek transcenduje so­matyczną strukturę własnego „ja", pomimo tego, że tworzy z nią nierozłączną jedność. Podmiotowość człowieka wynika nie tylko ze świadomości wła­snego „ja", ale również wyrażana jest poprzez ciało w relacji do drugiego „ja". I w tej relacji do drugiego „ja" utwierdza się. Magisterium Soboru Watykań­skiego II wyraża tę antropologiczną prawdę stwier­dzając, że człowiek jest jedynym w widzialnym świecie stworzeniem, którego Bóg chciał dla niego samego, oraz, że tenże człowiek nie może odna­leźć siebie inaczej, jak tylko przez bezinteresowny dar z siebie samego.12

Jakże odmienne są słowa Magisterium Soboru Watykańskiego II od tendencji, które istnieją w gen­der ideologii.

Człowiek rzeczywiście jest unikalnym stworze­niem w całości istniejącego świata. Już sama kon­stytucja ciała osoby ludzkiej pozwala na specyficz­nie ludzkie działania. Oko, ręka, rozum, skoordy­nowane niepowtarzalnym systemem stwarzają warunki dla wyłącznie ludzkiego poznania i tworze­nia. Ludzkie działanie jest sposobem wyrażania, urzeczywistniania się osobowej podmiotowości człowieka.

Jan Paweł II w swym dziele Mężczyzną i ko­bietą stworzył ich, rozważając nad tekstem Księgi Rodzaju (Rdz 2, 24-25): Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swoją żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem. Chociaż mężczyzna i jego żona byli nadzy, nie odczuwali wobec siebie wstydu, podkreśla świado­mość mężczyzny i świadomość kobiety, która wy­raża się właśnie w świadomości własnego ciała; jako mężczyzny czy kobiety. Świadomość wła­snego ciała jest świadomością własnej płciowości założonej w momencie poczęcia.

Ciało ludzkie, jego płciowość, jego męskość i kobiecość, jest w samej tajemnicy stworzenia nie tylko źródłem płodności i prokreacji, tak jak w całym porządku natury. Jest w tym ciele zawarta właściwość <oblubieńcza>, czyli zdolność wyrażania miłości, tej właśnie miłości, w której człowiek-osoba staje się darem, i spełnia sam sens swego istnienia i bytowania poprzez ten dar.13

Świadomość mężczyzny i kobiety, świadomość własnej płciowości manifestującej się w ciele męż­czyzny czy kobiety, to są bardzo ważne elementy antropologii, którą Jan Paweł II przedstawia w wy­żej już wspominanym dziele. Ta antropologia, która wyrasta na dorobku całej chrześcijańskiej myśli, może nam pomóc w konfrontacji z gender ideolo­gią, która wywiera wielki wpływ na współczesną antropologię.

Gender ideologia stara się zawojowywać coraz to nowe sfery życia człowieka, dlatego ważnym będzie powrót do tego tematu w dawniejszej naszej refleksji. Niejednokrotnie mówi się o języku ciała, który wyraża osobę, jej odczucia i stany we­wnętrzne. Właśnie z treści tej pozytywnej antropo­logii, którą Jan Paweł II pozostawił nam jako wielki dar, wynika substancjalne zjednoczenie triady, a więc: duszy, ducha i ciała. Ciało ludzkie nie może być uważane jedynie za zespół tkanek, czy mięśni harmonicznie współpracujących ze sobą. Ciało ludzkie zaprawdę jest skomplikowanym systemem biologicznym, ale nie może być zredukowane do fascynującego mechanizmu. Nie może być pod­dane bezgranicznym formom eksperymentalnych badań, szczególnie jeśli rzecz idzie o najbardziej delikatne formy życia, jakimi są embriony.

Ciało ludzkie nie może być oceniane na równi z ciałem innych żywych organizmów, gdyż jest ono istotną częścią osoby ludzkiej, która poprzez ciało i w ciele siebie wyraża i objawia.14

Jan Paweł II w antropologii biblijnej Rdz 2, 23 mówi o szukaniu ludzkiej tożsamości, szukaniu które zawsze prowadzi przez <komunię> i wspól­notę15. Człowiek jest jedynym stworzeniem pod słońcem, które pragnie i szuka swej tożsamości osobowej, społecznej, etnicznej i duchowej. Poszu­kiwanie własnej, ludzkiej tożsamości prowadzi zaw­sze – w świetle Rdz 2, 23 – poprzez męskość i kobiecość jako dwa tej samej metafi­zycznie samotnej wobec Boga i w świecie istoty – wzajemnie dopełniające się sposoby i zarazem bycia człowiekiem – jako dwa kom­plementarne wymiary samoświadomości i samo­stanowienia, a zarazem dwa komplementarne po­czucia sensu ciała.16

Ciało ludzkie jest więc wielką tajemnicą, męż­czyzny i kobiety, wielka tajemnica każdej osoby ludzkiej, dlatego zasługuje na wielki respekt. Wła­śnie w doświadczeniu i świadomości własnego ciała – pisze Jan Paweł II w biblijnej antropologii Rdz 2, 23 – kobiecość niejako odnajduje siebie w obliczu męskości, podczas gdy męskość potwier­dza się przez kobiecość. Ta właśnie niejako <oso­botwórcza> (a nie tylko <osobowościowa>) funkcja płci wskazuje, jak głęboko człowiek przy całej swej duchowej samotności, przy całej swej jedyności i niepowtarzalności właściwej osobie ukonstytu­owany jest jako <ten> lub <ta>.17

To ontyczne uwarunkowanie płciowości nie może być podmienione, gdyż każde naruszenie tego stwórczego planu prowadzi do nieoczekiwa­nych konsekwencji. Płciowość człowieka założona jest w istocie każdej osoby ludzkiej i manifestuje się w ciele i poprzez ciało. Nie socjo-kulturowe uwa­runkowania wpływają na płciową świadomość osoby ludzkiej, lecz całość natury człowieka.

Antropologia biblijna Rdz 1-3, jak też tajemnica Wcielenia i Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa, bez wątpienia stanowią podstawową treść chrze­ścijańskiej antropologii i „teologii ciała", którą Jan Paweł II przedstawił w 129 katechezach podczas środowych audiencji ogólnych w okresie 05.09.1979 – 28.11.1984.

W swych katechezach Jan Paweł II ciągle po­wraca do antropologii aktu stworzenia, tajemnicy Wcielenia i antropologii zmartwychwstania i tym samym ogłasza tajemnicę przebóstwienia, treścią której jest również <uduchowienie ciała>.18

Bez tych podstawowych pojęć antropologicz­nych, które Jan Paweł II głosił całemu światu, nie­możliwe jest zbudowanie adekwatnej antropologii.

Jak należy rozumieć tajemnice ciała ludzkiego? Czy chodzi tutaj o przeobrażenie natury ludzkiej? Oczywiście, że nie chodzi tutaj o przeobrażenie jego natury[natury człowieka] w anielską, czyli czysto duchową… zachowa on w tym <przyszłym świecie> swoją własną ludzką na­turę duchowo-cielesną. Gdyby miało być inaczej, nie byłoby sensu mówienia o zmartwychwstaniu. Zmartwychwstanie oznacza przywrócenie do życia prawdziwego ciała ludzkiego, które w doczesności zostało poddane śmierci.19

<Uduchowienie> nie oznacza panowania ducha nad ciałem lub też całkowitego podczynienia się ciała duchowi, lecz jak gdyby pełne przeniknięcie ciała duchem – przeniknięcie energii ciała siłami ducha.20

<Uduchowienie ciało> jest ciałem przebóstwio­nego człowieka. Idąc za antropologiczną myślą Jana Pawła II można powiedzieć, że <uduchowie­nie> cielesnej natury człowieka oznacza inny <układ sił> wewnątrz człowieka.21

'Teologia ciała' powinna nam pomagać odkry­wać tajemnice osoby ludzkiej w jej najbardziej pod­stawowym i ostatecznym wymiarze, w wymiarze wieczności. Brak takiej antropologii prowadzi do dewaluacji podstawowej prawdy o człowieku, przy­kładem czego jest rosnąca gender ideologia i inne tego typu tendencje.

W tym kontekście widzimy konieczność ducho­wych katedr, które byłyby przystosowane do na­uczania głównych pryncypiów chrześcijańskiej an­tropologii.

(dokończenie w następnym numerze)


1.    V Zjazd w Gnieźnie, 14 marca 2004 r.

2.    V Zjazd. Gniezno, 14 marca 2004 r.

3.    Rdz 1, 27.

4.    Feuerbach L., Das Wesen des Christentums, Berlin 1956, O istocie chrześcijaństwa, przeł., A. Landman, Warszawa 1959, s. 45.

5.    Jan Paweł II, Adhortacja Apostolska, Ecclesia in Europa, 10; Papieska Rada do spraw Kultury i Papieska Rada do spraw Dialogu Międzyreligijnego, Jezus Chrystus dawcą wody żywej. Refleksja chrześcijańska nad „New Age”, tłum. J. Królikowski, Poznań 2003.

6.    Ecclesia in Europa, 10; II Specjalne Zgromadzenie Synodu Biskupów poświecone Europie, Propositio 5a.

7.    Joseph Kardynał Ratzinger, Werte in Zeit des Umbruchs, Freiburg 2005, s. 59.

8.    http://ekai.pl/europa/?MID=12881; J. Hartman VII Zjazd w Gnieźnie (15-17 czerwiec 2007).

9.    VII Zjazd w Gnieźnie; Por. Jan Hartman, Short Studies in Bioethics, Kraków 2003.

10.    VII Zjazd w Gnieźnie, Bioetyka.

11.    Sobór Watykański II, KDK, 24; L. Rossi, Pena di morte. Tolleranza ed altro, w: Commento all’Evangelium Vitae, red. G. P. Di Nicola, Milano 1995, s. 72 - 73.

12.    Sobór Wat. II, KDK, 24.

13.    Jan Paweł II, Mężczyzną i niewiastą stworzył ich, Citta del Vaticano 1986, s. 61.

14.    Instrukcja „Donum Vitae”, Kongregacja Nauki Wiary, n. 3; Ks. J. Bajda, Konsekracja ciała w aspekcie powołania osoby, w: Jan Paweł II, Mężczyzną i niewiastą stworzył ich, Lublin 1982, s. 191 - 192.

15.    Jan Paweł II, Mężczyzną i niewiastą stworzył ich, s. 42.

16.    Tamże.

17.    Tamże.

18.    Bienasz Tadeusz, Człowiek w tajemnicy stworzenia i odkupienia, Rozważania nad „antropologią biblijną“ Jana Pawła II, Białystok 2007, s. 172-175.

19.    Jan Paweł II, Mężczyzną i niewiastą stworzył ich, s. 263

20.    Jan Paweł II, Mężczyzną i niewiastą stworzył ich, s. 265; Por. Ks. J. Bajda, Konsekracja ciała w aspekcie powołania osoby, Lublin 1982, s. 190.

21.    Jan Paweł II, Mężczyzna i niewiasta stworzył ich, s. 263.